piątek, 20 kwietnia 2012

Co jakiś czas sama sobie odpowiadam spontanicznie na pytanie:

 kim dziś jestem? 

Muszą paść 3 odpowiedzi.
Stąd = jestem mamą. Córeczka ma już 3 latka! Jest najwspanialsza na świecie. To Tobie Córeńko przede wszystkim dedykuję tego bloga, z Tobą związane są pierwsze bezcenne momenty, które chcę tutaj uwiecznić:)

Jeden z nich to złapane kilka minut po wieczornej kąpieli. Suszyłam Ci włoski suszarką, stałaś - jak zwykle - na blacie w łazience i robiłaś śmieszne minki do lustra:) A dla mnie czas się zatrzymał, patrzyłam na Ciebie, moją Córeczkę! Jesteś już taka duża, masz mnóstwo niesamowitych spostrzeżeń, przemyśleń, kochana moja:)

No i nasz babski wypad do galerii na lody i kupowanie bucików:) Mam nadzieję, że uda nam się - nawet za kilka, kilkanaście i parędziesiąt lat - wspólnie spędzać czas, tylko Ty i ja:)

Niedawno - jak to swoim upartym zwyczajem - wymknęłaś się Tatusiowi przed opowiadaniem wieczornych bajek i przybiegłaś do pokoju Janka: Mamusiu, chciałam ci coś powiedzieć. Kocham cię!

:)

Jestem też mamą Jana terrorysty:) Ma 5 i pół miesiąca, jest rozkosznym wesołkiem, głodnym i spragnionym mojej piersi nieustannie. Bardzo regularnie co 2 godziny. Czy to dzień, czy noc - nie ma znaczenia. Dla Niego. Bo dla mnie oczywiście ma! Dlatego właśnie jestem....niewyspana, zmęczona, zmarnowana i.... bardzo zmobilizowana do robienia czegoś, co - choć fizycznie - oderwane jest od dzieci. Bo - jak widać - nadal o nich myślę, piszę...ehhh:)
Skarby nasze...





A zakochana jestem niezmiennie w Tobie Kochanie:)  Jesteś moim Aniołem, przy Tobie odnalazłam ten szczególny rodzaj Spokoju. Szukałam go odkąd pamiętam, a Ty mi go dajesz. Każdego dnia. To wspaniałe, że jesteś, że nie minęliśmy się gdzieś, kiedy ja pędziłam trochę na oślep. Dziękuję:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

that's all...

Wracałam dziś z pracy do domu całe pięćdziesiąt minut. Zazwyczaj wystarczy piętnaście. Korki, zamknięte przejazdy kolejowe, żużel, piąt...