poniedziałek, 4 czerwca 2012

Małe rączki...
...Wasze są niemożliwie rozkoszne...
Twoje - Johnny - tańczą, próbują, troszkę jeszcze nieposłuszne, choć chętne i ciekawe. Są jak słowa, opowiadają Twoje myśli i odruchy.
Teraz siedzisz na kocyku, na środku salonu i opowiadasz - już nie tylko rączkami! - niesamowite historie:) Spodobało Ci się, wiem:) W końcu się udało, bo przecież od tak dawna masz tyle do przekazania! Będę słuchała, będę przytakiwała i przytulała. Mała buźka, bezzębne jeszcze uśmiechy i sylaby. Nieraz złości:) Miłości...


Małe rączki Kruszynki otulają sprawnie, ale i delikatnie listki krzaczków lawendy. Wiesz dobrze, że nie można ich przygnieść, ale to właśnie one zawierają cały ten magiczny aromat fioletowej Prowansji. Może pamiętasz?...:)
Przytulasz paluszki do noska, a na Twojej buzi pojawia się wyczekiwany uśmiech. Tak, jak Ci pokazałam - ucz się tego zapachu, ucz nie chcieć żyć bez niego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

wspomnienie lata

Cisza w domu. A to przecież sierpień, lata środek, i nie minęła jeszcze dwudziesta! Na nogach czuję kurz ostatnich kilku godzin. Zeg...