wtorek, 1 października 2013

W miniony weekend (zresztą poprzedni też) - B. nie było w domu. Szkolenie z noclegiem.
Nie próżnowaliśmy z dziećmi:) Robiliśmy pompony!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

that's all...

Wracałam dziś z pracy do domu całe pięćdziesiąt minut. Zazwyczaj wystarczy piętnaście. Korki, zamknięte przejazdy kolejowe, żużel, piąt...