sobota, 19 października 2013

w sexy ciele sexy duch

Biegam. Nareszcie mogę tak powiedzieć i ani trochę przy tym nie bujać:)
Biegam, chce mi się, umiem, lubię!
Poprzednio biegałam w...liceum! Strasznie tego nie cierpiałam, wyjątkowo. Jeśli w ogóle dobiegłam do końca, to byłam raczej ostatnia. A sprint? Do dziś z łatwością udaje mi się oszacować dystans 100m, bo kojarzy mi się z setką z liceum:) Trauma:)
Potem próbowałam biegać z Sąsiadką, po urodzeniu Małej, ale moja ówczesna kondycja pozostawiała sporo do życzenia...
A teraz? Od kilku tygodni staram się wyrwać 2-3 razy w tygodniu, jest to czas dla mnie, nie muszę jechać do miasta, umawiać się, być zależna. I o to właśnie chodzi. Już dawno przestałam udawać, że zdążę, że mogę, że dam radę. Wiązało się to ze stresem, nerwowością i czasem na końcu płaczem...bo nie mam się w co ubrać, bo wyglądam grubo.
A teraz? Może i nie umawiam się z koleżankami, nie przesiaduję w kawiarniach, klubach (hehe, żeby choć wiele takich było w naszym pobliskim mieście...). Nie chodzę na zumbę, na basen. Ale mogę biegać!:) Kiedy chcę i..zawsze minimum pół godziny:) Wracam zmęczona, spocona, ale szczęśliwa. Oby trwało to jak najdłużej:)



2 komentarze:

  1. Cześć :)
    Właśnie przed chwilą zorientowałam się, ze mój do niedawna anonimowy blog już nie jest anonimowy. Mam obserwatorów! Całkiem sporo. W tym Ciebie. Wpadłam się przywitać i powiedzieć przy okazji że tez od pewnego czasu przymierzam się do biegania. Najpierw nie mogłam się zmusić do porannego biegania po miejskich asfaltowych ścieżkach. Teraz mam już gdzie bo jest las, trochę czasu nie ma, a trochę to wymówka, ale kiedyś na pewno wyjdę i pobiegnę. Gratuluję determinacji i znalezienia czasu dla siebie w codziennym zgiełku życia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam i Ciebie!:) Mój blog też miał być anonimowy, ale niezmiernie cieszą mnie nowe Twarze i Czytelnicy:) Polecam bieganie, bo - choć nie widać (jeszcze!) po wadze - poprawia się kondycja i samopoczucie. Poza tym - odkąd biegam, nawet nieregularnie, jest mi cieplej:) nie wiem....to chyba kwestia krążenia?
    W każdym razie - zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń

wspomnienie lata

Cisza w domu. A to przecież sierpień, lata środek, i nie minęła jeszcze dwudziesta! Na nogach czuję kurz ostatnich kilku godzin. Zeg...