piątek, 1 listopada 2013

Serdecznie witam Kamilę! Mojego drugiego Obserwatora:)
Muszę przyznać, że na samym początku byłam zachwycona anonimowością i cichością bloga, ale teraz najzwyczajniej na świecie - i to z czystej próżności - ucieszyłabym się z częstych wizyt, komentarzy i w ogóle obecności Czytelników:)
Tak to jest z życiem online. To nieustanna potrzeba współchwalenia i kontaktu.

W sumie mogłabym ujawnić się na forum muratora, którego jestem fanką, członkiem, użytkownikiem,, czytam, podglądam, podziwiam i inspiruję. Zagląda tam mnóstwo osób, wystarczyłoby zareklamować się tam, we własnym dzienniku budowy:) ale co z tą anonimowością, która tak cieszyła?
Chyba pozostanę tutaj, z moim blogiem, z moimi myślami i zapiskami. 

Każdy nowy Gość będzie bardzo mile widziany:)

Wczoraj wieczorem, w halloweenowym nastroju, nasze dzieci razem ze swoimi przyjaciółmi-sąsiadami poprzebierały się i z koszykami i torebkami na cukierki pukały do domów przy naszej ulicy. Śmiechu było mnóstwo! Sąsiadów uprzedziłam, więc słodkości przygotowali i udawali zaskoczonych i wystraszonych. Średnia wieku dzieci to niespełna 4 latka, więc wyglądały przezabawnie:) Za rok - powtórka!:)




1 komentarz:

  1. Witam :)
    Ja ciągnę tutaj za Tobą właśnie z muratora :) Jestem detektywem i zawsze cię odnajduję ;)

    OdpowiedzUsuń

that's all...

Wracałam dziś z pracy do domu całe pięćdziesiąt minut. Zazwyczaj wystarczy piętnaście. Korki, zamknięte przejazdy kolejowe, żużel, piąt...