poniedziałek, 25 listopada 2013

to drink or not to drink...

Ręce mi już opadają:( Nasza Córcia nie chce pić. Na widok do połowy zapełnionego kubka, szklanki, rozpoczyna licytację: ile z tego MUSI wypić. Jako małe dziecko lubiła pić wodę mineralną, soki bez cukru, mleko, kakao oczywiście. Nie kupuję słodkich napojów, czasem kubusia, sok jabłkowy, ale zwracam uwagę na to, żeby był bez cukru. Nie jest kwaśny, Mała go uwielbia. Ale przecież nie może pić tylko kakao i sou jabłkowego (tylko jeden rodzaj wchodzi w grę...). Fakt, że nie nauczyłam Jej pić herbaty. Najpierw naczytałam się w mądrych książkach o dzieciach, że nie powinno się im dawać tych granulowanych herbatek, bo to sam cukier i chemia i psują się od tego zęby. Czarna herbata też nie dla dzieci. Owocowa ma barwniki. No i teraz masz babo placek.
Kompot - też nie bardzo.
Owszem, wypije teraz wodę, mleko, sporadycznie herbatę lekko posłodzoną, ale to wszystko w tak małych ilościach, że sama nie wyobrażam sobie tak mało pić. Dziś rano zjadła pół porcji kaszki manny (ułożyłam dzieciom kaszkę w kształcie bałwana, z guzikami z malin) i przez 10 minut patrzyła na kubek z herbatą malinową. Na patrzeniu się skończyło. I teraz nie wiem - może herbatka była zbyt rozcieńczona, może zrobiła się za chłodna, może kubeczek nie ten (ma kilka swoich kubków i szklanek, w tym z Myszką Mini:) ), dałam słomkę. Prosiłam, krzyczałam, tłumaczyłam na spokojnie. Groziłam chorobą i szpitalem. Przytulałam. Na pewno za dużo tego, ale zależało mi na czasie. 
W sumie nie wypiła nic. A ja spóźniłam się znowu do pracy:(

3 komentarze:

  1. Jako mama nie chciała bym się wymądrzać, a jedynie podpowiedzieć :)
    Twoja córeczka traktuje picie jako karę. Siedzi nad herbatką, a ty nad nią i ona widzi, że się denerwujesz, tym całym piciem i denerwuje się także. Ty jesteś zestresowana, ona też jest zestresowana i nic z tego nie będzie, bo picie będzie dla niej coraz trudniejsze. Ona ma 4 i pół roku. Trochę cukru jej na pewno nie zaszkodzi. Przecież sama siebie nie zasuszy niepiciem ;) Odpuść jej troszkę. Może pozwól samej posłodzić, może wybierz jakiś sok taki co to go się wodą rozcieńcza? Herbata nie jest konieczna do życia. Woda jest w wielu pokarmach. W kaszce też jest, w zupie, w owocu. Nie martw się na zapas. Moja córka ( też 4 i pół roku ) nie napije się herbaty. Bo nie i już. Po co mam ją zmuszać i stresować. Też piła tylko kakao i soki :D Na ciepło TYLKO sok malinowy - rozcieńczony wodą. I jest zdrowa, wesoła i szczęśliwa. Bez herbaty. Tak, że nie przejmuj się. Szkoda twoich nerwów i przede wszystkim nerwów córeczki. A zęby się umyje wieczorem i z głowy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Dzięki Kamila:) No właśnie takich słów i rad mi potrzeba, bo wiadomo, jak to jest jak się człowiek zamyka ze swoimi wątpliwościami i problemami. ja na pewno zbyt często się denerwuję, nie potrafię nad tymi emocjami odpowiednio zapanować, a potem martwię się, że dzieci zapamiętają głównie to:(
    Masz rację z tymi sokami, cukrem, nie piciem...jak dobrze wiedzieć, że moje doświadczenia nie są TYLKO moje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że pomogłam :)
    Jeszcze nie jeden problem wyprowadzi cię z równowagi ;) (mam poza córką jeszcze 12-letniego syna :P - wiem co mówię ;) )

    OdpowiedzUsuń

that's all...

Wracałam dziś z pracy do domu całe pięćdziesiąt minut. Zazwyczaj wystarczy piętnaście. Korki, zamknięte przejazdy kolejowe, żużel, piąt...