sobota, 29 marca 2014

"tatulka!..."

"Johnny, Janowski, Jeanu, Janisław" - tak obok "Jasia" i "Janka" najczęściej do Ciebie, Syńciu, wołamy:)
Dzień rozpoczynasz bardzo wcześnie, budzisz się wesolutki około 6 rano...czasem o 5:40, a czasem jest z Ciebie prawdziwy śpioch, czyli oczka otwierasz dopiero o 7!
Wystarczy Twoje "już jestem! wstajemy!" a potem gramolisz się na mnie lub Tatę i wołasz:
"TATULKA!"
To Twój odpowiednik pobudki:)
Uwielbiam to słowo, bo w naszej małej rodzince największym śpiochem jest właśnie Tata:)


  Twoja najukochańsza Siostrzyczka jest - delikatnie mówiąc - niezadowolona, kiedy po niej skaczesz lub trochę ją gryziesz. Dokładając fakt wczesnej pory - to po prostu katastrofa, foch i kwaśna mina.

Po długaśnym poranku sprawdzamy czy już i inni wstali i rozglądają się za słonkiem...
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

that's all...

Wracałam dziś z pracy do domu całe pięćdziesiąt minut. Zazwyczaj wystarczy piętnaście. Korki, zamknięte przejazdy kolejowe, żużel, piąt...