poniedziałek, 2 czerwca 2014

dietetycznie:)

po pierwsze: miał być dłuższy nowy post z dużą ilością zdjęć przeróżnych, ale..powiedzmy, że dopiero się tworzy...

po drugie: ten uśmieszek w tytule postu ma szerokie znaczenie:) głównie zachęcające:) choć również lekko ironicznie podsumowujące moje dotychczasowe prawie doświadczenia z odchudzaniem...

po trzecie: ważę już 71kg, więc dietę czas rozpocząć oficjalnie - od dziś!
nie ma żartów
biegam (w ostatnim czasie co kilka dni, a nawet zdarzyło się 3 dni pod rząd! podoba mi się:) )

dziś zjadłam domowej roboty granolę z mlekiem i sałatkę z serem pleśniowym oraz wypiłam mnóstwo wody... przede mną szklanka soku i koktajl truskawkowy z otrębami:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

that's all...

Wracałam dziś z pracy do domu całe pięćdziesiąt minut. Zazwyczaj wystarczy piętnaście. Korki, zamknięte przejazdy kolejowe, żużel, piąt...