czwartek, 5 lutego 2015

ułamki

poranek w aucie
czekam na sygnał, znak, piosenkę, która - tłumacząc niechlujnie z angielskiego, ale tu mi to pasuje...nie, lepiej jednak po angielsku - will make my day
jest! Edyta Bartosiewicz "zatańcz ze mną..."
dobra, niemal stara, ale naprawdę dobra muzyka, niemal stara, bo z czasów osiemnastek w mojej licealnej klasie
i wtedy ta myśl...że to nic, że od tego czasu minęło prawie dwadzieścia lat
skoro mimo upływu lat ona wręcz zyskuje na wartości...pomyślałam z radością, że ze mną - może, a właściwie na pewno - jest tak samo!
słowa pamiętam, śpiewamy razem
to nic, że te zmarszczki, o których pisze Iwona, mój Ukochany Mąż nadal chce, żebym miała długie włosy ("chodź do fryzjera, farbuj, ale nie ścinaj, proszę..."), dzieci przytulają się mocno, chwalą nowymi talentami - Marysia podskakuje na jednej nodze, wymienia nazwy zwierzątek po angielsku, Janek wtóruje z nóżką podniesioną do góry i nuci piosenkę o aniołkach!

życie

po kilkunastu ostatnich dniach zadumy, kiedy nie musiałam pisać, nie czułam chęci, ani potrzeby
wręcz odwrotnie
płynęłam codziennością, taką zwyczajną, domową, niemedialną
beznamiętnie przeglądając sieć, za to namiętnie namacalne czasopisma, książkę o Prowansji i ciuszki dzieci
albo spałam, nadrabiając zaległości nie do nadrobienia

małe, uchwycone, zauważone - chwilki, tylko moje, choć chciałabym móc je wtedy podzielić z Nim lub Nimi...
gdy jadę sama do miasta.
muzyka cudowna z trzeciego radia (uwielbiam, gdy prawidłowo akcentuje się słowo muzyka...), balsam dla ucha i duszy... i nawet korek w taki dzień wtedy nie przeszkadza, bo z daleka widzę promienie słońca przedzierające się przez chmury, jak znak, sygnał, puszczone z nieba oczko.
"Nie martw się, jestem..."

te właśnie chwilki, ułamki, jak szczypta magii dodają smaku codziennej gonitwie
nigdy nie wiadomo, kiedy się przytrafią, ale że się przytrafią, to wiem na pewno...







5 komentarzy:

  1. Dobrze widzieć Cię znowu uśmiechniętą :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,fajnie tak czasem oderwac sie...
    Zdjecia wprowadzily mnie w mily nastroj u nas niestety nie ma takich bialych widokow.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zima u nas też nadal kiepska, zdjęcia są z zeszłego roku, ale śniegu przybywa!

      Usuń
  3. Łojej, ale Ty młodziutka jesteś!

    OdpowiedzUsuń

that's all...

Wracałam dziś z pracy do domu całe pięćdziesiąt minut. Zazwyczaj wystarczy piętnaście. Korki, zamknięte przejazdy kolejowe, żużel, piąt...