sobota, 13 września 2014

whispering pines

Zupełnie jak Ania z Zielonego Wzgórza, zachwycam się brzmieniem, nazwą miejsca, ulicy, domu.
No bo jak tu się nie zatrzymać przy WHISPERING PINES?:)
Przeglądając internet trafiłam na zdjęcia domu o takiej właśnie nazwie.
Oczywiście w Montanie...

Samo wnętrze...no cóż, widziałam i bywałam w bardziej gustownych (choć moja Mama nie skojarzyłaby "Montany" z "gustownym", zupełnie nie podzielała mojego zachwytu pamiątkami przywiezionymi z Gór Skalistych...).

W każdym razie tam, gdzie byłam, nie brakowało cudownych nazw i oryginalnych domów.
Nie zapomnę nazwy wąskiej drogi, przy Gallatin Road, między Bozeman a Big Sky - SWAN CREEK - tam właśnie niemal samodzielnie, ale zupełnie legalnie, ścinałam pierwsze w życiu drzewko choinkowe:)

W Montanie z każdej strony otaczały mnie przepiękne nazwy.
Sam najważniejszy szczyt - LONEPEAK - faktycznie wyróżniał się w panoramie pozostałych.

rany, jak ja kochałam ten widok, to miejsce...
Bywałam w knajpach
Cinnamon Lodge
Curly Bear Bar
Blue Moon Bakery

Domy i osiedla również miały swoje magiczne nazwy...

Moonlight Basin
Cowboy Heaven Cabin
Lone Moose Meadows

...albo smakowicie...
Moose Tracks Ice Cream - najlepsze na świecie jadłam w Idaho
Mochaberry Coffee w księgarni w Bozeman - koniecznie z Nazhą...

do kompletu dołączam country song i cudo klimatyczne wnętrze - mi się podoba:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

that's all...

Wracałam dziś z pracy do domu całe pięćdziesiąt minut. Zazwyczaj wystarczy piętnaście. Korki, zamknięte przejazdy kolejowe, żużel, piąt...