poniedziałek, 11 kwietnia 2016

możemy nie zdążyć





zrobiłam sobie dziś wolne
od pracy w pracy


plan mam wielki na wysprzątanie sypialni, wcześniej odbiorę dzieci z przedszkola i szkoły
pobędę
Asia pisała, że obudziły ją dziś ptaszki, świergot, śpiewanie, melodie poranne
ja też je słyszę, Asiu
nic więcej nie potrzeba do ciszy


i zadumy małej, które we mnie od paru dni siedzi
a wczoraj wzmocniła się tylko na wieści smutne zza płotu
nagłe pożegnanie, zaskoczenie, no jak?


za szybko
zawsze jest za szybko
za bardzo, za dosłownie, za niepowracalnie
nie można się cofnąć o ten jeden dzień
o słowa, których nie zdążyło się powiedzieć
o uśmiech, na który nie można było się zdobyć
o wspólny spacer, rozmowę, kłótnię też


jest Człowiek
i nie ma Go już


ile czasu tracę nieraz na poprawianie bliskich, siebie, świata
bo przecież dzieci nauczyć trzeba od już
tego i tamtego, bo jak nie teraz, do końca życia będą takie nienauczone
bo ja sama muszę przecież tu i od razu z wysiłkiem wielkim
schudnąć, lepiej gotować, lepiej prasować
w ogóle prasować
więcej się uśmiechać, mniej denerwować
stale myśleć jaka mam być i jak robić, żeby było dobrze


więc dziś zadzwonię do wszystkich moich
do tych, co i wczoraj dzwoniłam
i do tych, do których od miesiąca zamierzam
przytulę się do słuchawki
pojadę do Dziadka, żeby nie było za późno
żebym zdążyła uśmiech i słowo i minę jego zobaczyć


bo są rzeczy, które bez sensu przyspieszamy
ja nawet pospiesznie piszę
bez dużych liter i kropek na końcu zdania
popychamy życie, żeby szybciej minęło
do weekendu, wakacji
do dzieci większych
do pogody lepszej
kredytu spłaconego
jakbyśmy w ogóle mieli wpływ na któreś z powyższych
a właśnie na to w ogóle wpływu nie mamy
choćbyśmy nie wiem, jak bardzo chcieli


ale na to, co odkładamy, co możemy, wpływ mamy ogromny
na to, co czeka na nasz czas właśnie
na bycie ze sobą, wypełnianie czasu świadomie
dzielenie się sobą, na patrzenie, słuchanie, mówienie
częściej, więcej, teraz, od razu
bo może okazać się, że z tym, co odkładamy
z tym najważniejszym przecież
tym, co później, w przyszłym tygodniu, na wiosnę, od lata to już na pewno...
możemy nie zdążyć
o jeden dzień
o jeden telefon
jeden uśmiech
możemy nie zdążyć








4 komentarze:

  1. Bardzo melancholijny ten wpis, ale jakze prawdziwy I piekny!
    Dzisiaj zagoscilam u ciebie pierwszy raz I juz wiem, ze bede powracac!
    eboum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo i zapraszam serdecznie:-)

      Usuń
  2. Kochana, teraz już rozumiem Twój głuchy telefon do mnie ;-) podświadomość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha:) faktycznie! szkoda, że więcej spraw w moim życiu tak nie "działa" - pomyślę i już! zrobione (czyt. ugotowane, kupione, przestawione, ułożone....):)

      Usuń

wspomnienie lata

Cisza w domu. A to przecież sierpień, lata środek, i nie minęła jeszcze dwudziesta! Na nogach czuję kurz ostatnich kilku godzin. Zeg...