niedziela, 17 kwietnia 2016

od Nich się zaczęło - blogi moje ulubione





Dziś chciałabym się z Wami Kimś podzielić.
Chciałabym się z Wami podzielić trzema Kobietami.


Tak naprawdę już jakiś czas temu miałam zacząć cykl pod tytułem - blogi lubiane i polecane. Miałam też wziąć udział w tegorocznym SHARE WEEK, którego pomysłodawcą jest Andrzej Tucholski (niestety nie wkleję linku do jego strony, bo od kilku dni próba wejścia kończy się zamknięciem mojej przeglądarki).
W każdym razie i tak z tym SHARE WEEK... nie zdążyłam:)
A z drugiej strony - chyba każdy moment jest dobry na rozdawanie przyjemności i na dzielenie się, prawda?


Niemal każdego dnia odwiedzam kilka blogów, zaglądam, czytam, komentuję. Uwielbiam ten świat, bo od paru lat umila mi życie, wymaga, ekscytuje, inspiruje. Mam kilkanaście ulubionych stron, wiem, czego mogę się spodziewać po wizytach na nich, choć i tak większość ciągle zaskakuje. Pozytywnie oczywiście!
Dlaczego? Bo stoją za nimi Ludzie, prawdziwe, nie wirtualne Osoby, najczęściej Kobiety, Dziewczyny, z pomysłem, z pozytywną energią, umiejętnościami i talentami, a także z problemami, ze swoim życiem, które potrafią cudownie opisać, pokazać na zdjęciach.
Trzy z nich musicie koniecznie poznać. Choć, podejrzewam, że większość z Was już je zna.
To Ania, Dorota i Magda. To od nich właśnie się zaczęło. Są wyjątkowe, stworzyły swoje miejsce w sieci, do którego chce się zaglądać. Dzięki nim uśmiecham się - i to nie tylko do ekranu monitora. Mobilizują mnie do wysiłku, przenoszę do realnego świata ich pomysły, staram się bardziej, uważniej patrzę na to, co wokół mnie. A dokładniej?


Ania z bloga mamanka.pl
Znamy się od dwóch lat, nie pamiętam dokładnie, jak trafiłam na Jej blog, ale szybko ustaliłam, że jesteśmy sąsiadkami! Mieszkamy na różnych końcach tej samej wsi, nasze dzieci chodzą do tego samego przedszkola, a mężowie mają tak samo na imię. Wracając z pracy widzę z dala dom Ani, nie ma dnia, żeby w jego stronę nie spojrzała. Ania jest niesamowicie ciepłą dziewczyną, a do tego mamą Trójki naprawdę małych dzieci, o nich właśnie pisze na swoim blogu. Ostatnio mniej, nad czym ubolewa, ale  za to - słuchajcie - w ciągu ostatnich miesięcy zgubiła 9 kilogramów! Konsekwentnie i w pocie czoła. Czyli tak, jak trzeba. Ma ogrom silnej woli i sporo wymówek, którym jednak nie ulega, co mi zdarza się ciągle i znów. Podziwiam i chylę czoła.
Taka moja bratnia dusza. Możemy nie widzieć się długo, ale wystarczą dwa na słowa na facebook'u i już rozmawiamy o wszystkim, wzdychamy nad tym, że to znowu tylko Facebook i że w tym miesiącu, to już na pewno musimy się spotkać:) Tylko ciągle tak mało i za mało czasu mamy na te spotkania i porządne pogaduchy. Ale - ilekroć pomyślę, że mi źle, że te nasze Bąble takie absorbujące, wymuszające, że brak mi czasu dla siebie - myślę o Ani, o tym, że musi ogarnąć Trójkę takich Bąbli, że dla każdego z Nich chce być cierpliwością, czasem, kochaniem, a przy tym rozwijać siebie przecież, i swoje pasje, których niemało. Trójka a dwójka, to JEST różnica. Aniu, podziwiam, Ty wiesz:)
Kto ma ochotę na ciepło, miłość, prawdziwość - zapraszam na bloga Ani.


Dorota z bloga Dorota na przedmieściach
Dorota to po prostu uśmiech i moje guru od organizacji, mobilizacji i biegania:) Każdy Jej post, to nowym kapitalny pomysł. Obiad w ogrodzie na powitanie lata? Z pięknymi zdjęciami zastawionego stołu i przepisem na tartę? Planner na wewnętrznej stronie drzwiczek od kuchennej szafki? Tematyczne urodzinowe party dla każdego z członków rodziny? Wszystko u Dorotki. Ale od tego posta o kąciku kreatywnym w pokoju nastolatki - to już na całego się zakochałam:) Z pomocą mi przyszła przy projektowaniu pokoju Marysi, z batem nade mną niemal stoi, jeśli chodzi o bieganie i poderwanie mojego tyłka z sofy. A już jej zdolności organizacyjne - i ten uśmiech właśnie - przy każdej okazji i bez okazji, życiówka na 5km i w półmaratonie w tym tygodniu i wizyta u nas wczoraj! - takiej Dorotki mi trzeba, żebym na laurach nie osiadła, bo na laury to muszę sobie jeszcze zasłużyć:)
(strój na rower i niezapisane kartki organizera nie wystarczą, wiem, wiem:) )




Magda z bloga All things pretty
Dla mnie Jej blog to jakość. Subtelność. Śmiało wypowiadane opinie, rzetelne podejście do blogowania jako całości, owiane dowcipem i poczuciem humoru. Przepiękne zdjęcia, teksty pełne treści, kiedy je czytam, czuję, że się prostuję, że podnoszę głowę wyżej. Chce mi się naśladować, zastanowić, na jej posty nie wystarczy odpowiedzieć ale pięknie! fantastycznie! Tematy podejmowane przez Magdę to tematy wymagające, niektóre smagnięte kontrowersją, ale przepełnione subtelnością, o której pisałam wyżej. Nie wymuszają zaciekłej dyskusji komentujących, nie zapraszają do bycia złośliwym, czy krytycznym. How she makes it?:)
Garściami rozdaje przepisy na zdrowe, proste smakołyki, takie naprawdę pyszne, z kilku składników, bez wszechobecnego szpinaku, otrębów, tofu, ciecierzycy. Można? Można.


Mam nadzieję, że niedługo uda mi się podzielić z Wami kolejnymi Osobami, które są po prostu niezwykłe i z tej Ich niezwykłości powstają świetne blogi. Bo za każdym postem, zdjęciem, opinią i westchnieniem, stoi Ktoś. Człowiek. To od Niego się zaczyna. To On tworzy i przyciąga do siebie innych. To do Niego chce się zaglądać, chce się poznać go na żywo. Dzięki Niemu zaśmiać głośno, pobiegać, upiec ciasto albo... zamknąć laptopa, żeby pobyć ze swoją Rodzinką.
Dziękuję Dziewczyny za mobilizowanie i inspirowanie. Cieszę się, że trafiłam do Was.
Ogromnie liczę na to spotkanie w większym gronie!:)













4 komentarze:

  1. Aniu, ja chyba sobie Twoje słowa wydrukuję i w rameczkę oprawię!! Najpiękniejszy komplement jaki można usłyszeć, najlepszy zastrzyk energii i motywacji do kontynuacji - szczególnie dziś było mi to potrzebne, kiedy na jednym z blogów przeczytałam oskarżenie mnie o pisanie anonimowych komentarzy, negatywnych oczywiście. Ale co tam, skoro ja wiem, że choć może mój blog przez masy odwiedzany nie jest, bo i dla mas przeznaczony nie jest, i mam dowody na to, że moje Czytelniczki to osoby wartościowe i lubiące zejść z ubitego traktu. Aniu, dziękuję Ci za te słowa o dziękuję, że jesteś!!! Ściskam cieplutko i ślę buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  2. No i teraz już uśmiech nie zejdzie mi z twarzy :-) Aniu serdecznie dzięki za miłe słowa. Teraz to już nie mogę nie publikować, każde zdjęcie dopieszczę, pomysłów wygeneruję masę .... A najbardziej się cieszę że się spotkałyśmy i widzimy się już za 2 tygodnie. A Magda z tej Bawarii wróciła i trzeba coś zorganizować. DO Aniu już zaglądam :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i o ten uśmiech właśnie chodzi!:) Za dwa tygodnie będziemy na bank. A Magdzie zrobimy powitanie w sierpniu, bo od sierpnia wraca chyba na dobre!:)

      Usuń

"wyjdź ze mną na deszcz"

"wyjdź ze mną na deszcz" z płyty "Mój dom", Kortez Od kilku dni chodzę, jak zaczarowana. Zresztą, nie tylko ja.....