poniedziałek, 9 marca 2015

zamiary

 
 
Niedziela, Dzień Kobiet
leżę już w łóżku, prawie północ
byli goście
sami bliscy
spacer
 
a we mnie się burzy
warzy
ze wszystkim zdążyłam
ciasto z galaretką
i migdałowiec
nowa sukienka
dom wysprzątał B.
dzieci szczęśliwe
tylko katar i kaszel
 
a we mnie się burzy
niepokój
 
bo
 
podsumowuję
i liczę
i mierzę
czyny:
-                                                  
-                                                  
-                                                  
-                                                  
-                                                  
-                                                  
-                                                  
 
na zamiary
- napisania                                  
- zrobienia                                  
- przeczytania                             
- zobaczenia                               
- kupienia                                   
- zaplanowania                           
- przebiegnięcia                          
- spotkania                                  
- zmiany                                     

i co? i nic!
ciągle niedosyt
za mało czasu
energii
niedziela
a u mnie chyba nadal zeszły wtorek
miałam planowałam
 
kiedy dogonię?
 
już wiem, że następne, co napiszę, będzie kolorowe i szczęśliwe
nowy dzień
nowy post
ale muszę też i o tym
wymieszać barwy
te wkurzające z endorfinowymi
 
życie
 
 


 
 
 

2 komentarze:

  1. U mnie z wraz z nadejściem wiosny dzień sie wydłuża i potrafię zrobić 50% więcej niż zimą Może Tój dzień też się "wydłuży" I siły z zamiarami się zrównoażą. Tego życzę wszystkim pracującym matką :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Oj, słoneczko na pewno dodaje mi energii i powera, poza tym zumba, dziś bieganie, dzieci zdrowe. Rozglądam się za wiosną. :) każdego ranka można zacząć od nowa, lepiej:) będzie dobrze:) pozdrawiam!

      Usuń

"wyjdź ze mną na deszcz"

"wyjdź ze mną na deszcz" z płyty "Mój dom", Kortez Od kilku dni chodzę, jak zaczarowana. Zresztą, nie tylko ja.....