piątek, 12 maja 2017

moje historie





Wracam sobie czasem do moich starych opowieści, postów.
Lubię je. Lubię czytać Wasze pod nimi komentarze.
I gdy wydaje mi się, że przecież o wszystkim już było, okazuje się, że to wszystko nadal jest aktualne.
To wszystko to moja rodzina i cała moja do niej miłość.
Wdzięczność.
Radość. Taka nie do uwierzenia czasem.
I może inne się zmieniać, ale to jedno zostaje.
My. Rodzina.


A tamte słowa czytane są najczęściej, zapraszam tutaj na moje historie miłosne.
A tutaj na bilet w jedną stronę.






PS. haha:)
tą jeszcze znalazłam, już aż tak mi się nie zdarza, ale za snem tęsknię mocno

a przy tym łzy mam w oczach za każdym razem...:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

szukam

czasem trudno nazwać gdzie się właściwie jest i w którym momencie dzień za dniem raz przechadza się z nami leniwie, nogami powłócząc ...