wtorek, 20 stycznia 2015

nicość gorsza jest jednak od wszystkości

Iwona i Jej dzisiejszy post natchnęły mnie do krótkiego podsumowania ostatnich i codziennych przemyśleń. Zdarzają mi się chwile, gdy, tak jak Iwona, pragnę nie być, choć na krótko, nie czuć, nie słyszeć, nie myśleć. Za dużo naraz się dzieje, nie chcę pędzić, ale codzienność sama mnie popycha. Nie gonię za karierą i pieniędzmi, ale suma najbardziej podstawowych obowiązków i pragnień przyjemności rozciąga się na więcej, niż dobę, czy też dany "okres rozrachunkowy". Pragnę nie być.
Syczę nieraz pod nosem, że wyjadę, zobaczycie, do spa (to najładniej brzmi), na tydzień, zobaczycie, jak to jest, beze mnie. Wyjdę tak, jak stoję. No właśnie. Raz wyszłam z domu, na zewnątrz, na powietrze, i szłam, naszą nierówną drogą. I dosłownie z każdym krokiem malała moja pewność co do chęci ucieczki, a pojawiało się coraz bardziej realne zmartwienie - dokąd ja mam niby pójść? Kroków wyszło może ze czterdzieści. Przeliczając na metry, nie zdążyłam nawet stracić z oczu naszego domku. Przez jeden ułamek sekundy było mi głupio, ale ponieważ nie wiedziałam, przed kim miałoby mi się tak głupio zrobić, uczucie to minęło. I te czterdzieści kroków w stronę domu, utwierdziło mnie w tym, że

nicość gorsza jest jednak od wszystkości


Niestety zapachy przygotowywanych na jutro smakołyków odrywają mnie od pisania. Jutro Dzień Babci, dwie nasze Mamy przyjeżdżają na występy Janka i Marysi, Janek będzie mówić wierszyk! Ze cztery wersy:) Cudownie je recytuje, mam nadzieję, że nie wystraszy się sceny i tylu par oczu. Po części artystycznej wrócą do domku na obiad - rosołek i canneloni z mięsem i szpinakiem, na deser proste ciasto migdałowe - wrzucę jutro przepis, jest naprawdę zaskakujące i dietetyczne! 
Ach, bardzo cieszą mnie Nowe Osoby, które czytają bloga i dołączają do grona Obserwujących - to cudowne niespodzianki:) Witam i pozdrawiam:)


Obiecany przepis na ciasto migdałowe:

CIASTO MIGDAŁOWE:
- 200 g zmielonych migdałów
- 5 jajek
- 175 g cukru lub ksylitolu (0,5 - 0,75 szkl.)
- 100 g masła
- 45 g gorzkiej czekolady
- łyżka kakao
- aromat waniliowy lub migdałowy (lub pół na pół)
żółtka ubić z cukrem, dodać migdały i masło roztopione z czekoladą + 
pozostałe składniki; na koniec dodać ubite białko; delikatnie wymieszać
piec ok. 50 min w temp.180 st. w foremce do babek
 
Ja dodaję czasem zmielone otręby owsiane, zmielone pestki słonecznika lub dyni,
po prostu mielę w młynku do kawy

3 komentarze:

  1. Ja również się zadumałam przy poście Iwony. Podzielam też Twoje emocje- chyba każdy tak czasami ma. Tylko niektórzy nie robią tych 40 - tu kroków :)
    Miłych chwil z babciami Wam życzę : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Było super, dzieci podobno fantastycznie śpiewały i recytowały, babcie zachwycone:)
      A ja póki co nigdzie się nie wybieram:) pozdrowienia!

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

wspomnienie lata

Cisza w domu. A to przecież sierpień, lata środek, i nie minęła jeszcze dwudziesta! Na nogach czuję kurz ostatnich kilku godzin. Zeg...