środa, 28 stycznia 2015

odeszłaś...



Marysia

Ukochana Żona, Mamusia, Babcia, Prababcia, Siostra, Bliska...
Będzie z nami zawsze, zawsze w naszej pamięci, sercach i rozmowach.

Babciu, tak wiele wniosłaś w nasze życie, małymi gestami zaznaczałaś swoją Obecność,
nie da się zapomnieć Twoich przyjęć, obiadów, kawek i kolacyjek.
Tort kawowy, tatar, malinki, starta rzodkiewka, ryba po grecku, kiszone ogórki.
I jak dopytywałaś się, czy nosimy czapki, szaliki i spodnie.
I te Twoje porcyjki na wynos, żebyśmy nigdy z pustymi rękami od Ciebie nie wyszli i nie umarli z głodu.

Panie Boże proszę Cię o niebo dla Niej, bo w niebieskim było Jej do twarzy.
Daj proszę teraz naszej Marysi wszystko, o czym marzyła.
Tak o wszystko dbała, starała się. Wynagródź Jej Boże cierpienie, które towarzyszyło Jej tak długo. Wynagródź Jej to Boże tam, w niebie.

Tak trudno nam się pożegnać. Tak, jak trudno było zasypiać wiedząc, że cierpiałaś.
I tak, jak trudno było Tobie budzić się, bo cierpienie znów czekało.
W Bogu nadzieja, że gdy znów się spotkamy, cierpienia już z nami nie będzie.

4 komentarze:

wspomnienie lata

Cisza w domu. A to przecież sierpień, lata środek, i nie minęła jeszcze dwudziesta! Na nogach czuję kurz ostatnich kilku godzin. Zeg...