poniedziałek, 27 października 2014

w okna jesień zagląda...



To niesamowite.
Od kilku dni przymierzałam się do zmiany dekoracji w naszych oknach.
A kiedy w nich trochę namieszałam, okazało się, że nie tylko mi to po głowie chodziło:)
Na kilku blogach, które obserwuję temat okien i ich wystroju pojawił się po minionym weekendzie.

Nie przepadam za firankami, w tym tradycyjnym stylu.
Wolę widzieć, co jest za oknem.
Po trochu jest to wina moich nieumiejętności szycia i braku nawet wyobraźni w tym kierunku.
Nie mogę się zmusić do obliczenia ile tkaniny byłoby potrzebne, jaka długość, jaka szerokość...
Raz spróbowałam, ale mina Pani w sklepie pt. świat firan, w momencie, gdy tłumaczyłam jej, że tak bym chciała i tak trochę wyżej/niżej/bardziej/albo lepiej mniej, była jednoznaczna. To nie moja bajka.
Zlecenie całej zabawy Pani projektantce za kilkaset lub tysięcy złotych w ogóle nie wchodzi w grę.
Dlatego w naszych oknach wisiały już różne dekoracje, puste ramki do zdjęć, ażurowy bieżnik...
Październik kojarzy mi się z kolorem pomarańczowym. Jest wyraźny i ostry.
Odbija ostatnie promienie słońca.
Zanim zgaśnie stłumiony zimnem.
Ten właśnie kolor rozbawił mnie i przyciągnął w tym roku najmocniej.







Gałęzie plątają się po naszym domu od dawna, choć najpiękniejsze - w naszych oczach - przyjechały z nami w tym roku znad Jeziora Bodeńskiego.







Firankowe akcenty również się zdarzają, a przelotki skutecznie zastępują zwykłe żabki :)





Tylko z wiankiem na drzwi mam ciągle problem - podskakuje i odbija się z łoskotem przy każdym zamykaniu...
 ehhh...przydałoby się również dokończyć elewację, tęsknię już za butelkowym głębokim odcieniem zieleni...
kiedyś...:)


11 komentarzy:

  1. Oczy przetarłam jak tu zajrzałam i padłam... ze śmiechu ;) tego pozytywnego. Zgadnij dlaczego? Niezmiennie zachwyt nam zdjęciami zostawiam i pozdrawiam :) I wiesz... bardzo mi się u Ciebie podoba- chętnie pochodziłabym wirtualnie po Twoim domu. To taka mała sugestia, gdybyś nie miała kiedyś pomysłu na nowy temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Wirtualny spacer - coś wymyślę, zaproszę do tych bardziej posprzątanych wnętrz:)

      Usuń
  2. Ja mam ten sam problem z wiankiem. I brak pomysłu jak go okiełznać. Jedyny sposób jaki znalazłam to ... schowanie go. Ale nie powiem, bym była zadowolona z efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł na kawałek brzozy w oknie super. Sam mam ten sam problem - firanki nie mam w domu ani jednej i ciągle na oknach mieszam Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gałąź z kulkami a la cotton balls - ale w wersji unplugged - pokażę jeszcze - w grudniu oczywiście na biało:)

      Usuń
  4. Wpadłam jeszcze na momencik (bo jak tak dalej pójdzie to niechybnie grozić mi będzie mnie duuużo wolnego czasu na blogowanie ;) ).
    Z prośba wpadał. Bardzo mnie zaintrygował pomysł okna kuchennego ( gałęzi konkretnie z serduszkami). Nieśmiało bym poprosiła o pokazanie jak to wygląda od środka :) I jak technicznie wygląda zamontowanie jej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo proste, mam gdzieś zdjęcia "od środka" - wytrzymaj proszę do kolejnego posta:) zapraszam:)

      Usuń
  5. Jesteś niesamowita, no niesamowita po prostu!:))) Wszystkie aranżacje mi się bardzo podobają, ale ta z gałęzią to już w ogóle jest genialna!:) Świetny pomysł, wygląda to bajkowo:) Uściski przesyłam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę i trochę rumienię:) również ciepło pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Ozdoba w oknach zawsze dodatkowym atutem domu ;) Jesień to też jakaś okazja. Ogólnie dobrze jest co jakiś czas zmieniać dodatkowe elementy na oknie, wtedy widać, że coś się dzieje w środku, także od zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń

"wyjdź ze mną na deszcz"

"wyjdź ze mną na deszcz" z płyty "Mój dom", Kortez Od kilku dni chodzę, jak zaczarowana. Zresztą, nie tylko ja.....